Zaloguj

Zaloguj

    Pamiętaj mnie     Zarejestruj się  

Mówi się, że miłość jest jak wiatr - nie widać jej, lecz czuć. No właśnie, ponoć tak jest. Jak to jednak wychodzi w praniu?

Od jakiegoś czasu w mediach i internecie często pojawia się jedna data: 21 grudnia 2012. Pewnie każdy z Was wie, o co mi chodzi... Tak! To zbliżający się Koniec Świata! O zgrozo... Dlaczego teraz... Dlaczego ten rok, a nie kolejny? Po chwili dociera do mnie brutalna prawda: nie dożyję osiemnastki. Nigdy nie będę pełnoletnia! Nie zorganizuję hucznej imprezy, nie wylegitymuję się dowodem osobistym w sklepie... Chwila! Przecież wcale nie musi tak być, ZABAWMY SIĘ TERAZ! Czemu nie? Mamy jeszcze trochę czasu.

Rok 2012 już od lat zarezerwowany był dla bardzo ważnego wydarzenia w dziejach ludzkości. Koniec świata przeżyliśmy już kilka razy, ale przecież to TA data zawsze siała strach i przerażenie. Pośród nas żyją ludzie święcie przekonani o nadchodzącej wielkimi krokami zagładzie, dlatego trzeba odejść z tego świata w pełni usatysfakcjonowanym, tak na wszelki wypadek. Dlatego CZAS NA ZABAWĘ! Szkoła szkołą, ale my mamy przecież życie poza nią. Tak więc pilne uczenie się zastępuję spotkaniami z przyjaciółmi. Uwierzcie mi, to dużo lepsze od siedzenia przy kompie i sprawdzania, czy ktoś nie dodał nowego postu na fejsie... Postanowiłam sprzedać wszystkie sprzęty elektroniczne w zasięgu wzroku i za to pojechać na wycieczkę dookoła świata - jeśli się pospieszę, to nawet zdążę wrócić! Oprócz tego wybiorę się na zakupy i wydam całą kasę na ciuchy, o których od zawsze marzyłam. Codziennie odwiedzę naszą wspólną świątynię, jaką jest: McDonald's. Wykupię wszystkie Big Mac'i, wieś maki, hamburgery i inne "smakołyki". Może zrobię coś ekstremalnego... skok na bungee. Tak to świetny pomysł, najwyżej jak coś mi się stanie, to wiele nie stracę. Ale żeby nie było, to przeproszę wszystkich, których kiedykolwiek zraniłam. Oczywiście na fb, przynajmniej będę miała więcej znajomych odchodząc z tego świata, przecież muszę pobić rekord. Może, aby pobić więcej rekordów, postaram się zdobyć szóstkę z chemii, fizyki, polskiego, a co tam z historii też, jak szaleć, to na całego : ) To nie wszystko! Jeżeli jak ja nie mieliście jeszcze osiemnastki, to wyprawcie ją teraz. Zorganizujcie imprezę rodem z amerykańskich filmów i cieszcie się swoimi ostatnimi chwilami! Wszystkie chwyty dozwolone, przecież i tak wszyscy zginiemy.

Jeśli naprawdę wierzycie w tezę o końcu świata, to zróbcie coś szalonego. Każdy pretekst jest dobry do spełnienia swoich marzeń, nawet tak błahy i niepewny. Do odważnych świat należy...

Święta – czas marzeń, nadziei, magii, radości. Nie wyobrażamy sobie tego czasu bez najbliższej rodziny, wspólnej kolacji, choinki, wyczekiwania na pierwszą gwiazdkę, dzielenia się opłatkiem. Każdy z nas ma jakieś swoje osobiste przyzwyczajenia, rodzinne tradycje.

Najdroższe, najwspanialsze, kolorowe, z wyświetlaczem wysokiej jakości, piosenkami, wszystkimi gadżetami jakie możesz sobie wyobrazić. Zgrana z was para. Mogę nawet zaryzykować twierdząc, że jest Twoim najlepszym przyjacielem. Wiesz o czym mówię? O telefonie oczywiście!