Above-Mad Season. Czemu tylko jedna płyta? Recenzja albumu po 30 latach, czy dalej ma sens?


Album Above, czyli jedyne wydawnictwo studyjne supergrupy Mad Season. W tym roku będzie obchodzić 30 lat, a dokładniej z dniem 14 marca. LP zostało wydane 14.03.1995r. spod skrzydeł Columbia Records.
Członkami projektu byli członkowie zespołów takich jak Screeming Trees, Pearl jam oraz Alice in Chains.
Na gitarze grał Mike McCready, na basie John Baker Saunders, na perkusji Barrett Martin, wokal Layne Staley.
Gościnnie w projekcie wzieli udział wokalista Screaming Trees Mark Lanegan(wokal wspierający)i Erik "Skerik" Walton(saksofon).
1 kwietnia 1995r. zadebiutował na Bilboard 200, w którym to zestawieniu zajął 24 miejsce, utrzymał się na liście przez dwadzieścia siedem tygodni.

Supergrupie jest często przypinana łatka Grunge`u, lecz wcale nie słychać tego "Brudu". Najbardziej słyszalne są wpływy Blues`a oraz Jazz`u muzyka była bardzo wyprzedzająca tamte czasy. Tematyka jest bardzo mroczna i przygnębiająca, tematy, pomimo upływu czasu są niezwykle aktualne. Poruszane problemy, są bardzo zróżnicowane, pojawiają się teksty o zawiłości relacji międzyludzkich oraz liczne metafory do silnego uzależnienia. Sam sposób śpiewania i emocje towrzyszące każdej lini czuć w nich melancholię, niepewność oraz ogromny żal i smutek.

Z dzisiejszej perspektywy teksty można uznać jako jedne z ostatnich krzyków Layne`a o pomoc. Tak rozpaczliwe, a zarazem tak piękne i poetyckie. Pomimo tak ponurej tematyki, samo doświadczenie wynikające z przesłuchania tego wydawnictwa jest równe uzyskaniu stanu katharsis.

Grupa powstała z inicjatywy Marka McCready`ego, ówczesnego gitarzysty pearl jam, który podczas swojego pobytu na odwyju poznał się z John`em Bakersonem proponując mu założenie projektu. Miała być to forma terapii, która by miała pomóc pozostać członkom czystymi. Później zaprosili do dołączenia bębniarza Barretta Martin`a (perkusista Screaming trees) oraz Layne`a Staley`a (woaklista Alice in chains),
którego problemy z używkami coraz bardziej się pogłębiały, również chcieli nakłonić go do abscynencji poprzez towarzystwo trzeźwych muzyków.

Większość materiału została napisana podczas wspólnych "jammów" grupy. Sam materiał został zarejestrowany w kilka dni w Bad Animal Studio, najwięcej czasu zajeło rejestrowanie partii wokalnych Staley`a. Wokalista ogromną ilość czasu poświęcił na eksperymentowanie ze swoim głosem, co sprawiło, że linie brzmią po prostu świetnie. Książka pt.: "Prorok", autorstwa Khalida Gibrana, towarzyszyła Layne`owi przez większość pracy w studio. Zainspirowała go do napisania tekstu utworu "River Of Deceit".

Okładka jest reinterpretacją zdjęcia Layne`a i jego (wtedy jeszcze żyjącej) narzeczonej Demri Parrott. Ilustracje jak i wnętrze albumu wykonał Staley.

Na płycie znajdują się bardzo zróżnicowane kompozycje, nie ma na niej żadnych złych momentów. Jedne z najbardziej wpadających momentów to otwieracz "Wake Up", "I`m Above", najbardziej ostre, brudne i zbliżone do utworów AiC "I Don`t Know Anything", jazz`owe "Long Gone Day" oraz utwór instrumentalny z pięknymi wokalizami "All Alone".
Pięknie otwiera ją utwór "Wake Up",w którym tytułowe "obudzenie się" jest metaforą do uzależnienia, przygotowując słuchacza do doświadczenia tej płyty. Zwieńczający LP "All Alone" perfekcyjnie wycisza i zamyka cały album.

Supergrupa, po niezwykle ciepłym odbiorze, miała zamiar nagrać następny album jednak zakończyło się na kilku "demach". W 1999r. zmarł John Baker Saunders, co przyczyniło się do rozpadu. Późniejsze próby reaktywacji kompletnie przekreśliła śmierć Layne`a Staley`ego w 2002r. Oboje przegrali walkę z nałogiem. Mark Lanegan zmarł w 2022r. przyczyna śmierci nie została ujawniona.


Płyta jest wyśmienita, każdy, kto jest fanem muzyki z lat 90,` powinien przesłuchać ją chociaż raz, bowiem jestem pewien, że nie pożałuje.

Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Mad_Season_(band)

 

 

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zaloguj się na swoje konto