próba i eksperyment.
Dżuma. I już w tym miejscu sprawa się komplikuje. Nie jest możliwe napisanie krótkiego komentarza do tej powieści - broszury, napisanie krótszego tekstu o Dżumie niż sama Dżuma. Tak, powieść Camusa jest broszurką w porównaniu z tematem, który podejmuje. Mam wrażenie, że Dżuma jest najkrótszym komentarzem do Dżumy, do Dżumy czy do ogólnej problematyki poruszanej przez Camusa de facto w każdej książce, dramacie czy eseju (Obcy, Upadek, Kaligula, Mit Syzyfa). Ten tekst będzie (tak myślę) bardzo chaotyczny, gdyż będę chciał w nim dotknąć wszystkiego, co tylko przyjdzie mi do głowy. Będę chciał otworzyć temat tej książki, całą filozofię, którą porusza, a dopiero w następnych tekstach jakoś ten bałagan poukładać i uporządkować.
Wyobraźmy sobie głupie zwierzę. Grupę głupich zwierząt. Podobno delfiny używają tzw. inteligencji zbiorowej - im jest ich więcej, tym więcej mogą osiągnąć. Teraz wyobraźmy sobie watahę głupich zwierząt, u których zmysł inteligencji zbiorowej odnosi zgoła inny rezultat. Im jest ich więcej, tym są głupsze, tym bardziej eksponują swoja głupotę i tym ciekawsze bzdury wcielają w życie.
Oto koniec rozdziału pierwszego. Razem z częścią pierwszą i drugą tworzą jedną całość.
Neret
Potrzeby obywateli świata wciąż rosną. Mimo że się nie zmieniają, ciągle ewoluują. Kiedyś wystarczył super koleś, potem trzeba było go połączyć z nietoperzem, pająkiem lub innym niezwykłym zwierzakiem. Teraz to nie wystarcza i choć Janosik czy Zorro byli naprawdę oryginalni, świat potrzebuje czegoś nowego. Nie musi nosić kombinezonu czy maski, ważne żeby był super.