Featured

But zawsze idzie w parze z drugim butem, rękawiczka z drugą rękawiczką, a imię z nazwiskiem. Nazwisko towarzyszy nam od narodzin, mówi o tym, do jakiej rodziny należymy. Ułatwia nam odpowiedź na pytania starszych pań, "Od kogo ty dziecko jesteś?".

Moja koleżanka nigdy nie przepadała za swoim nazwiskiem, ludzie szołbiznesu też mają z tym problem i zdarza się tak, że zmieniają je albo przybierają pseudonim artystyczny. Tak właśnie postąpiła Apolonia Chałupiec, niektórzy sobie pomyślą, że z takim imieniem i nazwiskiem to można występować na festynie w Pcimiu, nie wróży się światowej kariery tej kobiecinie.

A jednak... Apolonia Chałupiec, znana bardziej jako Pola Negri, jako jedyna Polka zrobiła fenomenalną międzynarodową karierę filmową. Nie były to drugoplanowe role trwające kilka sekund, nikt jej też nie wyciął z filmu jak to się ostatnio się dzieje z polskimi aktorkami za granicą. Urodziła się w Polsce, tutaj zaczynała swoją karierę, zadebiutowała w "Ślubach Panieńskich" w Teatrze Małym w Warszawie, a pierwszy film, w którym wystąpiła, to "Niewolnica zmysłów". Swój pseudonim przyjęła na cześć swojej ulubionej poetki Ady Negri. Wyjechała do Berlina, gdzie zachwycała swoją urodą i talentem. Długo nie trzeba było czekać, otrzymała kontrakt w Hollywood.

Amerykanie znali ją z filmu pt. "Madame Du Barry", który odniósł ogromny sukces w Europie, jak i w Stanach, gdzie stała się gwiazdą kina niemego. Zamieszkała w Beverly Hills, słynęła ze słabości do luksusu, a świat żył jej romansami. Związana była z Charlie Chaplinem i Rudolfem Valentino, który był jej wielką miłością, ich szczęście przerwała śmierć aktora.Wyszła za gruzińskiego arystokratę Sergiusza Mdiwaniego, małżeństwo zakończyło się rozwodem. Nadszedł czas na film dźwiękowy, po premierze pierwszego filmu w którym grała Pola Negri pisano, że ma zbyt silny akcent, a jej głos kłóci się z jej wizerunkiem diwy. Ostatni raz stanęła przed kamerą w filmie Walta Disney'a pt. "Księżycowe porządki". Zmarła w wieku 90 lat w San Antonio.

Nie martwcie się, że przez swoje nazwisko nie zrobicie kariery, nie obwiniajcie o to tatę, dziadka czy pradziadka.
Otrzyjcie łzy, nie nazwisko, lecz talent i praca moą zaprowadzić na największe sceny, a wasza gwiazda tak jak Poli Negri znajdzie się w łódzkiej Alei Gwiazd, a nawet w Hollywood.

Archiwalne