Featured

Jest sobota, godzina 17, idę na spacer. Naprawdę magiczna miejscowość. Zachwycam się z każdym krokiem coraz bardziej. Mimo tego, że znam ułożenie chyba każdej kostki na drodze rowerowej, wciąż wszystko robi na mnie wrażenie. Doszłam na piękną plażę, później pójdę nad zatokę, którą będę podziwiać ze wspaniałego molo. Port z cudownymi łódkami, motorówkami. Czuję klimat miasta, które powstało z prawdziwej, rybackiej osady. Idę dalej.

Małe miasto, która do tej pory tak mnie czarowało, nagle straciło swój blask. Powód jest jeden. W tym samym mieście, gdzie jest ta wspaniała plaża, zatoka, port, molo, jest i ona. Biedronka.

Oczywiście, ogromny plus to to, że jest kolejne miejsce, gdzie mieszkańcy mogą zrobić zakupy. Właśnie, kolejne. Już istniały sklepy, w dodatku lokalnych właścicieli. Dziś wielu z nich ma problem. Supermarket, promujący się hasłem o niskich cenach, rzeczywiście może sobie pozwolić na mniejsze stawki. Przez powierzchnię, jaką ma ten sklep, oferuje klientom towary spożywczo-monopolowo-przemysłowy, a często na tym się nie kończy. Na takie dobrodziejstwa nie może sobie pozwolić mały sklepik o przestrzeni 5x5.

Nie namawiam ani nie zabraniam zakupów w tym miejscu. Kto, gdzie i za ile to już nie mój interes. Jeśli Rada Miasta zdecydowała o budowie tego sklepu to znaczy, że było więcej "za" niż "przeciw". Natomiast nie tylko rodowici mieszkańcy tego miasta w nim goszczą. Ten zakątek nawiedzają wczasowicze z wielu zakątków kraju, a często nawet świata, by spędzić tu swój letni urlop. Zauważyłam, że niektórzy mają wrażenie, że ich opinia ma taką samą wartość jak lokalnych mieszkańców. Oczywiście, że trzeba się z nimi liczyć. Przecież 60-70% zarobków ludzi z nadomorskich miejscowości, to turystyka. Jednak czasem trudno dogodzić urlopowiczom. Kiedyś byłam świadkiem rozmowy gospodyni domu wczasowego i pani z dużego miasta na "W". Owa przyjezdna narzekała, że wybudowała się droga rowerowa, nowy port... Pani z modernistycznego miasta chciała przyjechać na wakacje do skansenu. Zapomniała, że ludzie "ze skansenu" nie chcą w takowym mieszkać. Poza tym, z kieszeni wystawał jej papierek po lodzie, z napisem "wyprodukowano dla Biedronki".

Zbliża się majówka. Jest to jednoznaczne z napływem letników. Jastarnickie molo jest odrestaurowywane. Czekam na relację wczasowiczów. Być może będzie to powód, dla którego część z nich nie będzie chciała już przyjeżdżać.

Archiwalne