Pozornie dzień jak każdy inny - rano wschodzi słońce, przez cały dzień wisi nad naszymi głowami i wieczorem chowa się za horyzont. Ludzie kontynuują codzienną rutynę. Nie dzieje się nic nowego...
Po niedzieli spędzonej w ciepłym łóżeczku z ulubioną książką w dłoni dzień ten jest...
Czy zachwycałeś się kiedyś dźwiękiem czy melodią wypełniającą twój umysł do tego stopnia, że nie mogłeś powstrzymać łez?
W przesądy nie wierzę. Jestem realistką, wierzę w naukę. Swego czasu wychodziłam z założenia, że zabobony to rozrywka ludzi prostych, żeby nie powiedzieć - klasy robotniczej. Dzisiejszy "piątek 13." brutalnie ściągnął mnie na ziemię i skłonił do zmiany poglądów. Elita młodzieży polskiej, przyszła śmietanka intelektualna tego kraju - uczniowie nie najgorszego liceum ogólnokształcącego aspirujący na politechnikę i do tytułów mgr, prof., inż., dr przed nazwiskiem rzucili się w wir rozpaczy z powodu "piątku 13".
Raj to miejsce, gdzie wszyscy są szczęśliwi. Niestety, patrząc z perspektywy współczesnego świata, raj nie istnieje i raczej istnieć nie będzie. Wiele razy chciałam, aby świat był inny, lepszy. By był piękniejszy, czystszy, radośniejszy i nieskomplikowany. Aby "życie" oznaczało największe szczęście i najcudowniejszy dar. Nijak się to ma do rzeczywistości.
Fotografowanie jest obecnie bardzo popularne. Stało się tak za sprawą prostych aparatów cyfrowych, które – aby zrobić zdjęcie – wymagają naciśnięcia tylko jednego guzika. Konstrukcja takiego aparatu ma sporo ograniczeń. Otóż takim aparatem zdjęcie może robić każdy, ale nie każde zdjęcie będzie udane.