Sprawdzam zrzucone
z taboretu książki.
Nic nieznaczące tytuły
zapełniają podłogę
"Jak otworzyć swój własny
biznes z Hot-Dogami",
"Jak mieszać beton tak,
aby się nie narobić".
Jednak w końcu trafia
mi w ręce prawdziwy wkręt,
tytuł jak dynamit w mojej głowie,
wyrywa mi bebechy na zewnątrz.
Pobudza do działania,
"trzeba zabrać się za
ten konkret" głośno myślę,
lecz stopuję, czeka mnie nauka ...