Gabon. To państwo ostatnio jest na ustach wszystkich. Stanowi realne zagrożenie dla Polski. To gabońscy spekulanci spowodowali spadek wartości złotówki. Grozili nam ostatnio wstrzymaniem dostaw podstawowego środka żywieniowego – orzeszków ziemnych.nbsp; Pogłębiłoby to panujący kryzys, a wielu obywateli głodowałoby. Warto zwrócić uwagę na ich potężną armię, która w każdej chwili może zaatakować nasz kraj. Osobiście jestem bardzo zaniepokojony, do tego nasz rząd nic w tej sprawie nie robi.
Jednak nie to jest najgorsze. Burkina Faso - kraj o wiele potężniejszy od Gabonu i światowa potęga prawie we wszystkim - też ma zamiar napaść na Polskę, nikt jednak z władz nie potwierdza tego. Wiadomo, że oba te kraje podpisały niedawno traktat o nie agresji zawierający ściśle tajny aneks. Mieliśmy już przykłady w historii takich posunięć. Zawsze się to źle kończyło dla Polski. Burkina Faso pragnie zająć teren naszego kraju, bo brakuje im dostępu do morza, a podobno lubią pływać. Może to być powód ich determinacji do podbicia nas. Jest jednak nadzieja, jak donoszą tajne służby podobno Togo ofiarowało swoją pomoc, Zagwarantowało dostawy orzeszków ziemnych, jak i potrzebnych fosforytów. Czy wyobrażacie sobie gospodarkę Polski bez fosforytów? Jest to pytanie retoryczne, to tak jak żyć bez drożdżówek, po prostu się nie da.Piszę o tym, by uświadomić, że znaleźliśmy się między młotem a kowadłem. Mamy marne perspektywy, czeka nas pewno mordercza harówka przy przesypywaniu pustyni albo przesuwaniu fatamorgan. Tak więc nadzieją na lepsze jutro dla nas i naszych dzieci nie są partie polityczne, które nie zapobiegły tej sytuacji, ale Togo.
manmen