Morfeusz


Poczekaj na mnie ja czekam cały czas

Na tę fantazję, wiarę i na nasz czas

Zrobiłabym wszystko by być tylko tu

A Ty wbijasz mi ostrze prosto w brzuch

Gwałcisz me ciało swoimi myślami

Całujesz namiętnie zamkniętymi oczami

Dotykasz mych piersi tylko ustami

A co z twoimi delikatnymi rękami…?

Chciałabym żebyś tak blisko mnie leżał

Cały swój świat tylko  mi powierzał

Kochał się ze mną namiętnie i czule

Ale gdzie jesteś mój Morfeuszu?

Kogo dotykasz swymi skrzydłami?

Obdarowujesz lejącymi łzami

Gorzkimi jak wiara bez której Cię nie ma

I Twoja własna ale też moja ziemia

Pragnę byś wchodził najmocniej jak możesz

Rozsadzał mi żyły, wypełniał mą głowę

Pulsował gdziekolwiek by mnie nie było

Jestem uzależniona od Ciebie - Twą siłą


Bezradność

Polskości brak

Archiwalne