Jak to jest możliwe, że w dzisiejszych czasach ludzie mają dwie twarze? Jedna jest idealna, druga wręcz przeciwnie. Co się stało z autentycznością i indywidualizmem? Gdzie są prawdziwi, myślący Homo Sapiens?
Dwulicowość można już nazwać chorobą, która zżera dzisiejsze społeczeństwo. W modzie stało się obgadywanie i poniżanie innych. Większość ludzi neguje takie zachowanie, jednocześnie robiąc to samo. Nazwę to hipokryzją, która jest na czasie. Być może drwienie z innych dowartościowuje i buduje ich poczucie własnej wartości. Przepełnione dumą i radością chwalą się swoimi ripostami pseudo przyjaciołom, którzy często okazują się być mądrzejsi i brać poprawkę na słowa niektórych osób. Takie osoby dodają mi otuchy i dają nadzieję na to, że nie tylko ja mam dość oszczerstw, blagierstwa i matactwa!
Epidemia tumblrgirl też nie wnosi do rzeczywistości nic dobrego. Tumblr'er dziewczynki, która mentalnie ma trzynaście lat, przepełniony zbereźnymi zdjęciami jest spoko? Wątpię. Chwalenie się swoimi przeżyciami i zmyślanie połowy życia jest spoko? Również szczerze w to wątpię. Obsceniczne i wyuzdane stroje są spoko? ZDECYDOWANIE NIE! Czy ludzie nie potrafią być już skromnie ubranymi i ogarniętymi ludźmi? Czy ja wraz z liczną grupą popierającą moje zdanie prosimy o zbyt wiele? Nie chcę oglądać wulgarnych dekoltów, które w rzeczywistości nie kryją pod sobą nic specjalnego. Wracając do ubioru, kogo interesuje kto jak się ubiera? Wszyscy są tacy inteligentni, zarzucają tandetnymi przysłowiami typu "Nie szata zdobi człowieka", a tak naprawdę jadą po każdej osobie, która ubierze coś czego nie promuje H&M.
Szanuje ludzi, którzy mówią otwarcie co myślą i nie zmieniają zdania co pięć minut. Kłaniam się nisko wszelkim demonstracjom herezji. Grunt to bunt, moi drodzy. Akceptujmy indywidualizm, krytykujmy dwulicowość, nie gódźmy się na publiczne obrażanie własnej osoby, brońmy uciśnionych, a przede wszystkim użyjmy wszystkich zabezpieczeń przez ludźmi, którzy mogą nam namieszać w głowie! Nie dajmy się omamić pierwszym wrażeniem, bądźmy ostrożni.
Ten tekst jest inny, a jego tematyka nie jest określona. Sądzę jednak, że warto go przeczytać i pomyśleć "Jakim jestem człowiekiem?" i "Czy jestem fair wobec świata i innych?".