Featured

 

"Być czy mieć", czyli spór o to, czy lepiej żyć, żeby mieć, czy żyć, aby przeżyć.

"Być albo nie być?" te słowa pochodzące z dzieła W.Szekspira może z początku nijak mają się do postawionego pytania, ale gdyby lepiej się im przyjrzeć.. to tak naprawdę, czy przypadkiem "mieć" nie oznacza "nie być"? Zastanówmy się, czy hedonizm nie prowadzi do zaniku człowieczeństwa i moralności?

Kim jest człowiek, który żyje po to, aby posiadać? Dziś konsumpcjonizm już nas nie dziwi. Ale co pozostawiamy po sobie, kierując się ową postawą? Czy po śmierci będzie ktoś o nas pamiętał? Rzeczy materialne nie przetrwają, a dobre "imię" pozostanie na zawsze.

Porównajmy na przykład św. Franciszka z Asyżu z bogatym arystokratą. Dlaczego tylko w przypadku jednej osoby zostało podane nazwisko? Duchowny pozbył się wszelkich dóbr, które posiadał i zajął się pomocą ubogim. Nikt nie mówi, żebyśmy w XXI wieku nagle oddali wszystko, co mamy i sami żyli w ubóstwie, ale taki arystokrata nic nie pozostawił po sobie. Dlaczego? Żądza pieniędzy wygrała z jego moralnością. Nie zdążył zrobić nic dobrego, nie pozostawił po sobie śladu, dlatego nikt o nim nie będzie pamiętał.

To samo tyczy się nas, ludzi żyjących w XXI wieku. Bycie chciwym, pysznym, bezinteresownym człowiekiem na nic się nie zdaje. Po jakimś czasie nikt nie będzie nas wspominał, nikt nie będzie mówił, nikt nie będzie tęsknił, aż w końcu nikt nie będzie pamiętał. Kiedy odchodzi dobry człowiek, zaczyna brakować jego obecności, pomocy, wsparcia.

Może warto zacząć podążać w drugą stronę, skupić się na bliskich, na przeżywaniu tego życia, każdego dnia z osobna, a nie na monotonii i pragnieniu sławy czy majątku.
Zatrzymaj się na chwilę...

Archiwalne