Zaloguj

Zaloguj

    Pamiętaj mnie     Zarejestruj się  

 "...Jednak tyś najlepszą z dam. Już mnie nie opuścisz. Nie, nie będę sam"- śpiewał swego czasu Rysiek Riedel. Tragicznie zmarły wokalista zespołu "Dżem". Bohaterowie dzisiejszego artykułu żyją właśnie w myśl tej zasady, której wyznawanie często niesie ze sobą tragiczne konsekwencje i w szybkim czasie stacza człowieka na samo dno, z którego nie wszyscy potrafią się odbić. Dziś o alkoholu na ekranie, a mianowicie o walce z nim. Często przegranej.

     

Ekranizacja powieści Jerzego Pilcha opowiada o życiu pisarza zmagającego się z alkoholizmem. "Pod Mocnym Aniołem" charakteryzuje się ciekawą narracją, ponieważ widz zostaje wrzucony w sam środek wydarzeń i musi od razu odnaleźć się w świecie głównego bohatera. Wojciech Smarzowski stawia przed odbiorcą trudne zadanie. Historia jest poszatkowana i przedstawiona chaotycznie, jakby oczami alkoholika. Ciężko więc odnaleźć tu linię fabularną. Istotnym miejscem akcji jest ośrodek odwykowy, do którego główny bohater regularnie trafia. To właśnie tam poznajemy resztę bohaterów, których historie są przedstawione widzowi za pomocą retrospekcji. W filmie nie mogło oczywiście zabraknąć stałej obsady reżysera, która sprawia, że "Pod Mocnym Aniołem" staje się dziełem kompletnym: Preis, Jakubik, Dorociński, Braciak, Lubos, Dziędziel, Woronowicz, Topa i Więckiewicz. Produkcja Smarzowskiego przeraża swoim realizmem i mocnym, dosadnym przekazem. Film o bezradności i bolesnym upadku człowieka osadzony w szarej, polskiej rzeczywistości. Daje do myślenia.

 

426464 1.1

 

Produkcja Billy'ego Wildera rozgrywa się w przeciągu paru dni. Główny bohater planuje wraz z bratem wyjechać na wieś, gdzie ma ostatecznie zerwać z nałogiem. Z pewnych przyczyn ich wspólny wypoczynek nie dochodzi do skutku i Don zostaje sam w domu. Kino Wildera to najprawdziwsza uczta dla widza. Odbiorca delektuje się każdą sceną i każdym kolejnym słowem wypowiadanym przez głównego bohatera. Oprócz fenomenalnie napisanego scenariusza "Stracony weekend" oferuje mocny soundtrack, który podkreśla dramatyzm całości. Warto również wspomnieć o kreacjach aktorskich: Ray Milland jest niesamowity, jego ciągły obłęd w oczach, zmaganie się z samym sobą, z własnymi słabościami przedstawione jest niezwykle autentycznie oraz bardzo dobra drugoplanowa rola Jane Wyman. "Stracony weekend" to kino wciąż aktualne, wciąż wzbudzające emocje i angażujące widza, które zdecydowanie przeżyło próbę czasu. Mój faworyt dzisiejszej listy.

image001

 

Film reżysera z nurtu Polskiej Szkoły Filmowej, który można nazwać rodzimym odpowiednikiem "Straconego weekendu". Warstwa fabularna "Pętli" jest bardzo podobna, momentami wręcz identyczna do amerykańskiego poprzednika. Wojciech Has przedstawia wewnętrzną walkę bohatera, próby wyzwolenia się z nałogu, które szybko kończą się klęską. "Co zrobić, żeby zapomnieć? Niech się Pan napije wódki. Przejdzie. Wszystko przechodzi. Nie ma gorszego snu jak życie i też przechodzi." Ciekawy jest tu obraz powojennej Polski. Reżyser rozlicza się ze straszliwą przeszłością, pokazując zniszczony kraj oraz ludzką psychikę sponiewieraną ciężkimi doświadczeniami. Porównując obrazy Wildera i Hasa finał w polskiej produkcji jest tragiczniejszy i pozostający dłużej z widzem. Zakończenie "Straconego weekendu" bowiem ze względu na istniejący wtedy kodeks Haysa musiało zostać zmienione na bardziej łagodne przez co odrobinę traci.

Petla cropped 1 0000596019 d

 

Główny bohater Henry jest alkoholikiem i całe swoje życie spędza na piciu w barze. To właśnie tam poznaje Wandę, która, podobnie jak on, również jest uzależniona. Mężczyzna zakochuje się i chce stworzyć prawdziwy związek. "Ćma barowa" to produkcja, w której alkoholizm jest przedstawiony, może nie w pozytywnym świetle, ale w sposób nieumoralniający, nie pokazujący przerażających skutków jakie niesie ze sobą nałóg. Główny bohater lubi swoje życie i nie czuje potrzeby zmiany. Zarabia pisząc i jest szczęśliwy, kiedy otrzymane pieniądze może przepić w pobliskim pubie. Nie przeszkadza mu również jego niska pozycja jaką zajmuje w oczach społeczeństwa. Żyje z dnia na dzień, bez zmartwień i większych problemów czerpiąc przyjemność z codziennego upijania się. Kino to jest kontrastem dla powyższych produkcji, ukazuje uzależnienie od innej strony i właśnie dlatego warto po nie sięgnąć.

ae060c830631dae8c3aea1870cf06992

 

 

Jakie jeszcze produkcje poruszają tematykę alkoholizmu?

Jaki film Wojciecha Smarzowskiego cenicie najbardziej?

Jaki reżyser z nurtu Polskiej Szkoły Filmowej jest najlepszy?

 

Colbert


2
+2