Zaloguj

Zaloguj

    Pamiętaj mnie     Zarejestruj się  

Znamy ich głównie ze skandali, nadużywania narkotyków, odwyków i nagłej, tragicznej śmierci. Taki obraz przedstawiała nam prasa, telewizja. Ludzie żywią się plotką, od zawsze tak było. Media zatroszczyły się o to, aby ich nazwiska kojarzyły się nam przede wszystkim z używkami, a koniec ich historii był przestrogą przed tym, jakie mogą być skutki tzw. "zachłyśnięcia się sławą". Zostali wykreowani na ludzi z ogromnym talentem, których przerosła popularność, którzy nie potrafili wykorzystać szansy, którą dostali od losu. Ostatnio nadarzyła się okazja poznania ich życia z innej, bardziej intymnej strony.

W tym roku w kinie mieliśmy możliwość zobaczenia dwóch dokumentów: "Kurt Cobain: Montage of Heck" i "Amy". Twórcy pierwszego, jak i drugiego obrazu przedstawiają nam życiorysy muzyków w sposób obiektywny, są w tym bezstronni i nie narzucają nam swojego poglądu na całość. Widz sam wysuwa wnioski, analizuje i z czasem wyrabia sobie własne zdanie na temat tego, co zobaczył.

 

8003633 amy winehouse 643 428

 

 

Twórcy "Amy" w dużym stopniu skupiają się na pokazaniu jej drogi na szczyt. Dziewczyna z ogromnym talentem wokalnym, która dzięki płycie "Frank" stała się sławna. Kapadia prezentuje nam dwie strony artystki. Pierwszą, którą widzieliśmy w mediach, dziewczyny otwartej, szczerej, pewnej siebie, z ciętym językiem i drugą tą bardziej intymną, o której wiele osób nie miało pojęcia. Ukazuje nam skromną, kruchą, bardzo wrażliwą kobietę, która jedyne czego pragnie to szczęście. Reżyser sporą część dokumentu poświęca również historii toksycznej miłości, która była jedną z przyczyn upadku piosenkarki i trudnej relacji z ojcem. Kapadia umieścił w produkcji prywatne filmy Amy, wypowiedzi rodziny i przyjaciół, co zarysowuje wyraźniejszy obraz wokalistki.

 

Kurt Cobain Montage of Heck

 

 

"Montage of Heck" podobał mi się bardziej pod względem realizacji. Brett Morgen obrał sobie jako punkt docelowy przedstawienie sylwetki Cobaina jako człowieka, a nie wokalistę Nirvany. Twórca skupia się na całym życiorysie artysty, zaczynając od wczesnych lat dzieciństwa, a kończąc na samobójczej śmierci. Reżyser zdobył szeroki dostęp do prywatnych zdjęć i rodzinnych filmików, a także do notatek i rysunków piosenkarza. W porównaniu do "Amy", w "Montage of Heck" kariera muzyczna jest jedynie tłem i to nie ona stanowi filar tej historii. Twórcom bardziej zależy na przedstawieniu relacji Cobaina z rodziną i przyjaciółmi, jaki był w stosunku do bliskich sobie osób. Bardzo ciekawym posunięciem było stworzenie elementów animacji na podstawie dzienników, czy osobistych zapisków wokalisty.

 

Wspólnym mianownikiem tych dwóch dokumentów jest uniwersalny przekaz. "Kurt Cobain: Montage of Heck" jak również "Amy" opowiadają o samotności, zagubieniu, depresji, braku akceptacji ze strony społeczeństwa, czyli o problemach, z którymi ludzie stykają się w codziennym życiu. Obrazy takie jak te powodują, że człowiek nie potrafi przejść koło nich obojętnie, skłaniają do refleksji. Fani, nie-fani, myślę, że są to na tyle ważne dokumenty, że powinien je zobaczyć każdy.

 

Colbert

 

 

 


4
+2
2