Zaloguj

Zaloguj

    Pamiętaj mnie     Zarejestruj się  

„Gdzie się podziały tamte prywatki, gdzie te dziewczyny, gdzie tamten czas.” – słowa piosenki Wojciecha Gąsowskiego były pierwszymi, które przyszły mi na myśl po otrzymaniu informacji o zawieszeniu WSPAKa. Czy jednak jest o co mieć żal do obecnych licealistów puckiego LO? Teraz prym wiodą „internety i tablety”, nawiązując do popularnej reklamy, na co komu WSPAK?

 

A jednak. Gdy dowiedziałem się od dawnej koleżanki z redakcji – xyz, że WSPAK dogorywa, to coś ukłuło moje serce. Przez głowę przeszło mi masę wspomnień związanych z pisaniem do szkolnej gazetki, począwszy od pierwszych artykułów, przez otarcie się o poezję, a na rozdaniu dyplomów i podziękowań od WB skończywszy. Zadałem sobie pytanie – jak obecni uczniowie mogli do tego dopuścić? Przecież „za naszych czasów” serwer był gorący od nadsyłanych wypocin, a komentatorów nie brakowało. Po ochłonięciu dotarło do mnie, że jest to jedna wielka bzdura. Było wiele tygodni bez nowych artykułów, a większość miała, za przeproszeniem, w dupie to, co się działo, a raczej to, co się nie działo na WSPAKu. Poza jedną osobą. Niestrudzonym WB. I dzisiaj sytuacja się powtarza. Żal mi WB, ale nie żalu opiekunowi początkujących redaktorów trzeba, tylko zapału młodych uczniów.

Po latach czasami przychodzą nostalgiczne chwile. Wracają wspomnienia z liceum. Te lepsze i te gorsze. Czasami zdarzają się pytania, co by było gdyby. Z pewnością WSPAK jest doświadczeniem, do którego wracam z przyjemnością. Średnio raz na miesiąc zaglądam na stronkę, żeby zobaczyć, co się dzieje na starych śmieciach. I od pewnego czasu nie dzieje się nic. Smutne. Dlatego namawiam Was, koledzy i koleżanki do aktywnego działania. Nie tylko poprzez pisanie artykułów, ale i przez komentowania. Autora cieszy nawet negatywna notka pod pracą, bo to oznacza, że ktoś ją przeczytał. Dlatego nie bądźcie obojętni wobec znajomych, WB, czy wołania absolwenta LO.

Jak mówi Piotrek Żyła: „Dupa na buty, garbik, fajeczka i się leci”. Dokładnie tak samo jest z pisaniem, trzeba usiąść, zacząć, a reszta tekstu tworzy się sama. I twierdzę tak jako student Politechniki Gdańskiej, były dziennikarz WSPAKa, z czego jestem niezmiernie dumny.

 

nbi


0