Czym on jest? Podobno wie każdy z nas. Przynajmniej tak myślałam. Mówili o tym w podstawówce, gimnazjum, na historii, na WOS-ie. Przecież pisaliśmy, co to znaczy być prawdziwym patriotą. Przecież pisaliśmy...

Ale chyba nie do końca zrozumieliśmy. Jak się okazuje, współczesna wersja patriotyzmu to płacenie podatków. Jasne, czemu nie, to nasz obowiązek. Ale poprzez płacenie podatków, których raczej nie unikniesz, nie robisz nikomu łaski i nie stajesz się przykładem patrioty. Tu chodzi o coś więcej.

Kolejna sprawa - wybory! "Nie idę, bo mój jeden głos i tak nie ma znaczenia". Gorzej jak pomyśli tak milion Polaków, co? Każdy ma swoje, ale to aż boli, jak potem osoba, niebiorąca czynnego udziału narzeka na nasze władze. Trzeba było szanowni się ruszyć i iść przyczynić się do poprawy naszej ojczyzny. Gadanie nic nie da.

Szczerze mówiąc, to teraz mamy sobie naprawdę dobrze. Kiedyś patriotyzm nie był tylko poszanowaniem swojego kraju, dbaniem o jego rozwój, umiłowaniem języka ojczystego ( kolejny temat rzeka), pielęgnowaniem kultury i tradycji, ale przede wszystkim wiązał się z poświęceniem zdrowia, a nawet życia w imię ojczyzny. Definicja patriotyzmu rzekomo się nie zmieniła, ale nie ukrywajmy, kto teraz odda życie za ojczyznę? Kto jest na tyle z nią związany, że jest w stanie dostąpić się takiego aktu bohaterstwa? No kto?

A może lepiej zapytać się, czyja to wina?
Milion pytań, milion oskarżeń, żadnych odpowiedzi, żadnego winnego. Może to my sami jesteśmy winni tej sytuacji?

W sumie, czym zawiniło dziecko w wieku 11 lat? Bo przypomnę, że takie dzieci oddawały swoje życie dla naszego narodu jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Może to wina rodziców, złego wychowania? A może to nauczyciele dostarczyli nam niewystarczającej wiedzy?

Pewien mężczyzna, zapytany o to, w jakim kraju chciałby żyć, odpowiedział mniej więcej tak : " Polska, bo mamy tu wszystko, morze i góry, jeziora, rzeki, kotliny, doliny, depresję ". Prezenter odpowiedział: " no z tymi depresjami to rzeczywiście trafiłeś." Domyślam się, że chodziło o " depresję" związaną z ostatnimi wyborami, a raczej ich wynikami. Poglądy to kolejna sprawa, nie trzeba ich popierać, wystarczy szanować czyjeś zdanie. Ale wracając do tej całej depresji, czy naprawdę powinna być ona spowodowana tym, że są takie władze, a nie inne? Może to nasza postawa powinna skłonić do takiej  "depresyjnej refleksji"? 


5
+5
Nie masz konta? Zarejestruj się

Zaloguj się na swoje konto