Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że do mistrzów w pisaniu artykułów nie należę, więc jeśli ktoś nie chce się męczyć, niech nie czyta.

Jak to jest z tą miłością w dzisiejszych czasach? Czy powinniśmy się jej wzbraniać, czy raczej pozwolić, by nami zawładnęła? Niby jej chcemy, bo mamy czasami tzw. "doły" jak każdy, chcemy się do tego 'kogoś' przytulić, wypłakać się, pocałować, zwierzyć, powiedzieć te dwa najpiękniejsze słowa na świecie, ale nie możemy, bo kogoś takiego czasami nie ma ... a z drugiej strony wiemy, że nie jesteśmy jeszcze gotowi. Osobiście jestem tego zdania, że miłość sama przyjdzie. Na wszystko jest czas w naszym życiu. To ona sprawia, że na naszych twarzach pojawia się uśmiech, to ona sprawia, że mamy siłę rano wstawać i nie narzekać, że znowu pada, to ona sprawia, że chce nam się po prostu żyć. Dlatego nie odrzucajmy tej miłości, bo to najpiękniejsze uczucie, jakie może istnieć. Poczucie, że jesteśmy dla kogoś ważni, a może i czasami najważniejsi sprawia, że chcemy wykrzyczeć całemu światu: JESTEM SZCZĘŚLIWY !

 

Inne artykuły tego Autora

7
+5
2
Nie masz konta? Zarejestruj się

Zaloguj się na swoje konto