Uwaga: debiut na Wspaku

Cywilizacja nieustannie się zmienia i pędzi do przodu. Zaraz za nowinkami technologicznymi kroczą ogromne zmiany w społeczeństwie i w mentalności ludzi. Zmiany te najlepiej widać zwłaszcza na przykładzie naszego społeczeństwa. Konfrontując młodość wielu osób wychowanych w surowych czasach komunizmu (czy też we wczesnych latach dziewiećdziesiątych) z młodością współczesnych nastolatków różnice te stają się wręcz rażące. Czasem obserwując świat dookoła, dochodzę również do wniosku, że sami gubimy się w obecnej rzeczywistosci. Ale dlaczego tak się dzieje? Czym objawia się owo "zagubienie", jakie są jego powody i jak można z tym zjawiskiem walczyć?

Aby odpowiedzieć na postawione wyżej pytania, wypadałoby najpierw wnikliwe przeanalizować warunki, w jakich przyszło nam dorastać i budować swój światopogląd. Na formowanie się u młodego człowieka sposobu patrzenia na świat ogromny wpływ mają dzieła kultury współczesnej, a w szczególnosci stojący za nimi ludzie. To oni niejednokrotnie stają się idolami, których potem stawia się jako wzory do naśladowania.

W czym więc leży problem? Niejednokrotnie młody człowiek idealizuje swego idola, nie zauważa, iż jest on tylko człowiekiem i nie wszystko, co czyni, jest godne naśladowania. W dzisiejszych realiach panuje prawdziwy przesyt pseudo-gwiazdorami. A my chłoniemy to wszystko, nie "filtrując" tego, co do nas trafia. Nastolatkowie nie czują zewnętrznej presji na rozwijanie siebie, swoich horyzontów myślowych i na tworzenie "kręgosłupa moralnego". Nie skupiają się na tym, co  w życiu się rzeczywiscie liczy.

Kilka lat później do wykreowanej w ten sposób rzeczywistosci trafia kolejny młody czlowiek. Jest "osaczony" przez realia, w których przebywa. Odczuwa wtedy ogromną presję otoczenia, chce się za wszelką cenę w nie wpasować - nawet kosztem porzucenia własnego charakteru i osobowości. W końcu otoczenie, media promują postawy, za którymi podąża większość jego kolegów i koleżanek. Ma być inny, wyśmiany? Nie może sobie na to pozwolić! Zatraca siebie, by być jak inni, czasem "przybiera różne maski", co ciąży mu ogromnie. Niejednokrotnie towarzystwo odkrywa fałszywe oblicze takiej osoby i odrzuca ją. Nikt z nas nie chciałby się znależć w takiej sytuacji.

Co więc robić, by uniknąć takiej sytuacji? Nie bój się być sobą bez względu na otoczenie. "Ale co jeśli moi znajomi mnie z tego powodu odrzucą?" Widocznie nie byli dla ciebie. Czas znaleźć sobie nowych. To ciężkie do zrealizowania, ale zadaj sobie pytanie - wolisz żyć, realizując siebie i mając poczucie, że robisz coś dobrego, czy żyć w ciągłej presjii bycia jak inni? Nie bój się zadawać sobie takich pytań - myślenie nie boli, a ma zbawienne skutki.

Konblo

Inne artykuły tego Autora

10
+6
4
Nie masz konta? Zarejestruj się

Zaloguj się na swoje konto