Stoimy na schodach. Gdzieś z tyłu słyszę opowiadającego coś kolegę: "... i wtedy my jechali tam na górę i on się drzeć zaczyna, a ja patrzę, a oni się wywalili...". Za chwilę słyszę upominającą go z uśmiechem nauczycielkę. Reakcja kolegi? "Jo pani, ja jestem z mat-fizu!"... No tak, usprawiedliwia Cię to przecież;) Oczywiście wszyscy rozumiemy, że tak ścisły, analityczny umysł fizyka jest ponad wszelkie zasady gramatyki, składni i jakiejkolwiek poprawności językowej. Ale może jednak warto czasami "zaszpanować" poprawnie ułożonym zdaniem (nawet pojedynczym) z czasownikiem w w formie osobowej ;)
                          

MrSparrow

Archiwalne