To sześcioliterowe słowo budzi strach i przerażenie u niejednej osoby. Stanowi podsumowanie 3-letniej pracy w szkole. Jest egzaminem dojrzałości. Przepustką na wymarzone studia. O czym mowa? Oczywiście o MATURZE.
Dokładnie dzisiaj, czyli 4 maja licealiści zmierzyli się z egzaminem pisemnym z języka polskiego. Mogłoby się wydawać, że CKE zgotuje im konkretnie piekło, bo przecież tegoroczna matura przeszła mnóstwo zmian i nie jest już tak „łatwa” jak kiedyś. Okazuje się, że wcale nie było źle, ba! było nawet całkiem w porządku.
Ja, jako drugoklasistka i przyszła maturzystka postanowiłam, że spróbuje rozwiązać test, żeby po prostu sprawdzić swoje umiejętności. Kiedy przeszłam przez pierwsze zadania, zabrałam się najważniejszą część – wypracowanie. Jak wielka była moja radość, gdy przeczytałam następujące polecenie:
„Wolna wola człowieka czy siły od niego niezależne – co przede wszystkim decyduje o ludzkim losie? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do podanego fragmentu Lalki, całego utworu Bolesława Prusa oraz innego tekstu kultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 słów.”
Tak jest! „Lalka” pana Prusa! Aż trudno mi uwierzyć, że egzaminatorzy dali coś tak … prostego? No bo, nie oszukujmy się – nie jest to naprawdę trudna do ogarnięcia książka. Są gorsze, jak np. „Krzyżacy” czy „Nad Niemnem”. Wątpię czy ktokolwiek chciałby bazować na tych powieściach …
No ale wracając do tematu pracy - ileż utworów idealnie obrazuje to zagadnienie – począwszy od „Króla Edypa”, „Antygony”, „Makbeta”, a skończywszy na „Zbrodni i karze” czy „Procesie”.
Kiedy na spokojnie zastanawiałam się, jakie dzieła mogłabym jeszcze przytoczyć, spadła na mnie lawina pomysłów. Chociażby „Harry Potter”. Naprawdę! Kto oglądał film, bądź czytał sagę na pewno znajdzie w nich argumenty do tego wypracowania. Kolejnym ciekawym i ”nielekturalnym” przykładem jest nawet „Władca Pierścieni” albo „Chłopiec w pasiastej piżamie”. Jeżeli czytasz kryminały, fantasty, dramaty czy po prostu inne książki, niż te narzucone przez szkołę, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyś przytoczył je w maturalnym wypracowaniu ( oczywiście muszą być one zgodne z zagadnieniem )
Tak szczerze, to naprawdę zazdroszczę tegorocznym maturzystom TAKIEGO egzaminu z języka polskiego. Sama w przyszłym roku chciałabym dostać coś podobnego, bo nie jest to trudny temat i daje ogromne pole do popisu. Mam nadzieje, że myślicie tak samo – zarówno pierwszo i drugoklasiści, jak i zdający maturę.
P.S. Powodzenia na jutrzejszej matematyce!!!
{jcomments on}
Aren Steph